Był strajk techników RTG, czy nie było?

Image

Dyrektor szpitala mówi wyraźnie: nie było strajku, pracownicy chorowali. Inne zdanie ma Zbigniew Gola.

- Chciałem się dowiedzieć na temat przemilczany troszeczkę, mianowicie strajku włoskiego radiologów, techników i bezpośredniego wywołania zagrożenia zdrowia i życia dla mieszkańców Stalowej Woli z tego tytułu. Dlaczego tak się stało? Po drugie, dlaczego została ta sprawa przemilczana i dlaczego takie sytuacje zamiata się pod dywan?- pytał o sprawę absencji w pracy techników RTG ze szpitala powiatowego radny, a zarazem dyrektor Szpitala Specjalistycznego SANUS w Stalowej Woli Zbigniew Gola.

Dyskusja wywiązała się po tym, jak radni powiatowi obejrzeli film na temat zmian i remontów w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym.

- Według mojego mniemania, w sytuacji, gdy takie zagrożenie nastąpiło, że pacjenci nie byli bezpośrednio diagnozowani na SOR-ze, bo nie było takiej możliwości, nikt nie podjął działań w tym kierunku, żeby ten stan rzeczy jakoś zabezpieczyć- mówił Zbigniew Gola.

Przy okazji wywiązała się dyskusja, kto jest odpowiedzialny za szpital: starostwo, czy dyrektor, skoro organem tworzącym jest starostwo i to starosta, według radnego Goli odpowiada za to, co dzieje się w placówce, a dyrektor jest wykonawcą poleceń i nie można na niego scedować całej odpowiedzialności. Innego zdania był starosta twierdząc, że bezpośrednio za sprawy stalowowolskiego szpitala odpowiedzialny jest dyrektor, a starostwo jest jedynie organem prowadzącym.

- Jeśli chodzi o strajk włoski, to też nie było tak do końca, bo pracownia pracowała w ograniczonym stopniu, ale pracowała. Był całodobowy dyżur- mówił Janusz Zarzeczny, starosta stalowowolski.

O sytuacji wypowiedział się również dyrektor szpitala Edward Surmacz.

- W tym tygodniu, kiedy technicy RTG udali się na zwolnienia lekarskie, nie było żadnego strajku włoskiego. Jeżeli pan radny zechce dowiedzieć się dlaczego udali się na zwolnienia lekarskie, niech pyta lekarzy, a nie mnie. Zwolnienie lekarskie jest honorowane i jest świętością. Niezależnie od tego pracownia pracowała i nie było żadnego zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów. Mamy podpisane 2 umowy: z panem doktorem Korkowskim i w Nisku, i pacjenci, którzy nie byli w „trybie ostrym”, byli odsyłani do tych placówek. Niezależnie od tego pracował jeden technik i pracowali lekarze, więc szpital pracował i funkcjonował normalnie. Zebrałem dane ze wszystkich oddziałów, gdzie zostali skierowani pacjenci pod tzw. hutę i do Niska. Jest to liczba minimum- mówił dyrektor Surmacz.

Podkreślił również, że to on odpowiada za szpital przed zarządem i powiatem i zgodnie z KRS-em robi to jednoosobowo.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~Prawda

dyrektor szpitala i kierownik zakładu zarabiają krocie, a o technikach, którzy pracują za grosze, zapomnieli.
A starosta nie liczy się z ludźmi, bo od nich nie zależy i daje temu aprobatę - to twoja ostatnia kadencja.

~Jam ham

Olewanie pacjenta bo wlasciciel Sanusa? Albo jestes kekarzem i szanujesz pacjeta albo biznesnenem i wydzieraj sie na murarza na budowie.

~Tawariszcz

Ponoć komuś legitymacja PZPR wypadła z kieszeni na tej sesji...

~taka prawda

Pytanie jedno? Dlaczego tak tym problemem interesuje sie Pan Gola?? Dlaczego o tym mowi? Myslicie ze on mysli o pacjetach?? Tu tylko chodzi o kase jak zarobic. I ja go rozumiem. Dba o swoj biznes. I to tyle w temacie. A jesli chodzi o ten strajk. Tak strajkowali. Ale nikt z pacjetow nie byl zagrozony. @xyz@mala dlaczego piszecie ze starosta i dyrektor klamia? Wy wogole znacie takie pojecie ''zagrozenie zycia?'' Jak ktos trafil z trybie pilnym do szpitala to od razu mial robione badanie tomografem i inne badania rtg. Wiem co mowie. Jestem swiadkiem ze takie badania byly wykonywane. Widzialem rowniez ze pacjeci ktorzy mieli miec robione badania ale byly to badania zaplanowane ale nie ratujace zycie byli wozeni do Niska i pod Hute. Mowienie ze ktos byl zagrozony to dopiero jest klamstwo i chamstwo. Jesli taka @mala przychodzi z bolem du.y albo ktos mial zlamana reke noge pare miesiecy wczesniej a chcial sobie tylko sprawdzic czy wszystkie kosci zostaly poskladane dobrze to takich kierowali do innych placowek. Jesli ktos by mial wypadek drogowy i bylo by zagrozenie zycia takie badanie rtg i tomografem zostalo by zrobione w szpitalu Stalowowolskim o kazdej porze. 24h. 4.06 I 5.06. 2019r byly robione badania tomografem rtg usg i inne ale nie dla wszystkich. Wszystkie te badania ratowaly zycie. @XYZ baranie bylo do mamy wezwac karetke to bys mial badania porobione. Pisanie ze starosta klamie to jest nie w porzadku. Strajk i moze byl. Inna sprawa to taka czy ten strajk byl potrzebny. A inna sprawa to taka ze t5akie matoły jak wy nie rozumiecie co to jest tryb ostry. A Pan Gola niech sie zajmie swoim szpitalem a nie ingeruje w szpital powiatowy. Gdyby nie chodzilo o kase nie bylo by tego artykulu na tym portalu.

~Pacjent

Sytuacja z dzisiaj,siedze na umowiona w marcu wizyte w przychodni Sanus do specjalisty reumatologa,orzyjal kilka osob i wyszedl.Zjeb.... z rejstracji baby i poszedł sobie.Normalnie arogancja i olewanie ludzi "nie jestem ze Stalowej Woli.Stracony czas i zostalem z niczym.Cham

~MARIOLKA

ODSYLANO DO NISKA LUB DO AMBULATORIUM ,A NIE DO PANA GOLI.W TYM TKWI PROBLEM.TROCHE SIE DOKTOROWI URWALO.

~loginout

a to cos dziwnego ze starosta i dyrektor klamia?? od powrotu tj" przywrocenia" dyrektora przez staroste jest jeden wielki burdel i WSZYSTKO zamiatane pod dywan

~Adela

Jakie to ma znaczenie? Cokolwiek to było: zaplanowana choroba pracowników , czy nagła infekcja, ta sytuacja pokazała rolę diagnostyki radiologicznej w szpitalu i rolę pracowników , którzy wykonują badania radiologiczne.Dyrekcja nie miała świadomości ,że zatrudnia tylko 8 techników, którzy obsługują sprzęt na europejskim poziomie.

~mała

starosta i dyrektor szpitala kłamią jak z nut, pani z rejestracji tomografu zadzwoniła do mnie 4.06.2019r., że jutro nie będę miała tomografu bo technicy strajkują - nie potrafiła podać kolejnego terminu

~xyz

Ale łże ten starosta i dyrektor. Byłam na sorze i dostałam wiadomość, że jest strajk. Musiałam na prześwietlenie z mamą jechać do Niska. Za nami przyjechało jeszcze sporo osób odesłanych ze Stalowej. Kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo .