Zwycięstwa Sanu i Stali II

Image

W pierwszym z dwóch rozgrywanych na osiedlu Piaski w świąteczny dzień meczu, Stal II Stalowa Wola podejmowała Start Pruchnik.

Młoda drużyna Stali II pokazała się z dobrej strony, będąc w przekroju całego spotkania drużyną lepszą. Mecz oglądało się z przyjemnością, było wiele ciekawych akcji, a pogoda dopisała. Nie brakło też, szczególnie w 2 połowie, emocji. Piłkarze Stalówki prowadzenie uzyskali strzałem z rzutu wolnego w doliczonym czasie pierwszej odsłony. Skutecznym egzekutorem był Karol Dziopak. Po zmianie stron, szybko, bo już w 51 minucie prowadzenie podwyższył Patryk Marut. W 66 minucie goście wykonywali rzut karny, a nieskutecznym strzelcem okazał się Dawid Bochnak. Bramkarz Stali Krystian Kalinowski wyczuł jego intencje i wybił piłkę na rzut rożny. Zaledwie dwie minuty później Bochniak częściowo się zrehabilitował. Po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, strzałem głową uzyskał kontaktowego gola. Stal zareagowała na straconą bramkę w najlepszy możliwy sposób. Wprowadzony po przerwie Bartłomiej Ciepiela, w 77minucie ponownie dał bezpieczne, dwubramkowe prowadzenie. Podopieczni Artura Lebiody do końca kontrolowali przebieg spotkania i w konsekwencji zainkasowali pierwsze trzy punkty w bieżących rozgrywkach.

W najbliższą niedzielę Stal II rozegra pierwszy w sezonie mecz wyjazdowy. Przeciwnikiem będzie drużyna Głogovii Głogów Małopolski. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:00.

Stal II Stalowa Wola – Start Pruchnik 3:1

45’ Dziopak

51’ Marut

68’ Bochnak

77’ Ciepiela

Stal: Krystian Kalinowski, Tymoteusz Buczek, Wiktor Stępniowski, Patryk Marut, Jakub Lebioda, Patryk Kuchyt, Karol Dziopak, Kacper Piotrowski, Filip Szifer, Rafał Michalik, Szymon Jope

Rezerwowi: Kacper Moskal, Bartłomiej Ciepiela, Filip Moskal, Wiktor Czerpak, Bartosz Tłuczek

W popołudniowym meczu zmierzyły się drużyny Sanu Stalowa Wola i LZS Kotowa Wola. Mecz poprzedziła miła uroczystość wręczenia pamiątkowego pucharu wieloletniemu zawodnikowi i kierownikowi miejscowej drużyny Arturowi Tofilowi. Zasłużony zawodnik zebrał wiele oklasków oraz podziękowań, na które ciężko zapracował przez lata oddania i zaangażowania w budowanie obecnej drużyny. Zespół gości wspierany był przez liczną grupę kibiców. Mecz rozpoczął się obiecująco. W 6 minucie obrońca gospodarzy szczęśliwie wybił głową piłkę z linii bramkowej. W odpowiedzi gospodarze konstruują akcję, po której Adrian Jachim znajduję się sam na sam z bramkarzem. Golkiper Sebastian Czarnecki wychodzi obronną ręką z tej opresji. Za chwilę minimalnie nad poprzeczką uderza Radosław Rogowski. Goście nie ograniczają się jedynie do obrony, próbując momentami przejmować inicjatywę. Obrona Sanu dość skutecznie niweluje te zapędy nie dopuszczając do groźniejszych sytuacji. Aktywny Rogowski jest nieskuteczny kiedy w 24 minucie marnuje akcje, po której miał przed sobą tylko bramkarza Kotowej Woli. 27 minuta to niecelny strzał Dawida Pawlika z kilku metrów. W 33 minucie ładna zespołowa akcja gospodarzy zakończona dobrym uderzeniem Rogowskiego po wrzutce Pawlika na 14 metr. Bramka nadal jednak nie pada, podobnie jak w ostatniej sytuacji pierwszej połowy, kiedy to Aleksander Kriukov minimalnie przestrzela nad poprzeczką. Do przerwy więc remis.

W przerwie wśród zgromadzonych widzów, którzy zakupili przygotowane na ten mecz terminarze, losowano nagrody ufundowane przez Urząd Miasta i prywatnych sponsorów. Spiker podał, że zawody obserwuje 282 widzów.

Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji. W 50 minucie Jachim oddaje groźny strzał głową, ale prawdziwe emocje zaczną się za chwilę. Pomiędzy 60 a 65 minutą dwóch zawodników gości dostaje czerwone kartki. Pierwsza za drugą żółtą, druga za niebezpieczny faul. Na boisku zawodnikom puszczają nerwy, dochodzi do przepychanek. Kibice również mają podzielone zdania, na szczęście Ci bardziej opanowani potrafią uspokoić tych krewkich. W 67 minucie grająca w dziewięciu drużyna z Kotowej Woli wywalcza rzut karny. Adrian Bucior pokazuje kunszt bramkarski i wynik nie ulega zmianie. W 71 minucie rzut karny dla Sanu, a wcześniej kolejna już czerwona kartka dla gości. Radosław Proc uderza zbyt słabo i Czarnecki odbija ten strzał, jednak obrońca gospodarzy jest na tyle czujny, że jako pierwszy dopada piłki i ku radości miejscowych pakuje ją do siatki. Po stracie bramki, grający w zaledwie w ośmiu goście próbują jeszcze wyrównać. Śmiało wychodzą do przodu i przez pewien czas goszczą przed bramką Buciora. Odważna gra jednak się nie opłaciła i w 71 minucie, po składnej kontrze po raz drugi na listę strzelców wpisuje się nominalny obrońca Proc. Do końca spotkania San miał jeszcze kilka sytuacji co wynikało z racji przewagi liczebnej. Udało się wykorzystać tylko jedną za sprawą Arkadiusza Paterka w 90 minucie spotkania.

Spotkanie interesujące, obfitujące w zwroty akcji. Kibice żywiołowo reagowali na wydarzenia. Były bramki, parady bramkarskie, rzuty karne i czerwone kartki. Emocji wiele, a o to przecież na takich zawodach chodzi.

W następnej kolejce San zagra na wyjeździe z Huraganem Zdziechowice. Mecz odbędzie się w niedzielę 18 sierpnia o godzinie 13.30.

San Stalowa Wola – LZS Kotowa Wola 3-0

San: Adrian Bucior, Radosław Proc, Paweł Kuliński, Arkadiusz Banaczyk, Tomasz Ziomek, Radosław Rogowski, Dawid Pawlik, Krystian Szmid, Aleksander Kriukov, Adrian Jachim, Mateusz Drzewi Rezerwowi: Karol Kacza, Sławomir Kułacz, Waldemar Soroka, Arkadiusz Paterek, Konrad Banach, Krystian Chmiel

Trener: Paweł Kosior

LZS Kotowa Wola: Sebastian Czarnecki, Bartłomiej Idec, Łukasz Nowak, Konrad Loch, Czesław Szuba, Jakub Kopeć, Dominik Rzeźnicki, Damian Różycki, Kamil Idec, Mariusz Chwieja, Daniel Tworzydło Rezerwowi: Kamil Wilk, Piotr Turek, Michał Rejchert, Mateusz Paterek, Andrzej Idec, Adrian Laskowski, Wojciech Rychlak

Trener: Adam Surma

Opracował: Radosław Brzyski

Materiał video
























Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~do pks

co za bzdury opowiadasz. Kapucyn co mecz chodzi i liczy. Ale oczywiście ty wiesz lepiej

~pks

radzę komuś żeby poszedł i zobaczył tam nigdy 200 osób nie było razem z zawodnikami chyba że przyjeżdżała wola rzeczycka to było dużo kibiców. normalnie to 50 osób góra. nie wiem kto te bzdury pisze o frekwencji

~Zatorze

To tylko zks , no to pozazdrościć. Na ha15 przychodzi was 1,5 autokaru sebusiow. To co najwyżej setka będzie

kiwi77

a czy na meczu był obecny NASZ WIERNY KIBIC SANU TOMASZ K. PS. SZRAMA

~TylkoZKS

Dobra frekwencja jak na Klasę B - 282 widzów. Mniej więcej tylu kibiców ma siarka tarnobrzeg.

~Maosao

Jest potężnie, sukces goni sukces. Tabloidy szaleją, Eurosport mówi że już nie chcę nic innego pokazywać. Są podobno nawet plany na masowe wysiedlenia celem rozbudowy trybun by wszystkich gapiów pomieścić

~poldo

burak to na zawsze bedzie burakiem

~Kotka

Dlaczego ten stary pryt z PiSu, na zdjęciu głównym, który wręcza pucharek, działa jeszcze społecznie ? Rogowski czy jak mu tam ? Nie pamiętacie jak kobietę powyklinał i poniżył ?? to wydarzyło się w 2010 roku i ten gościu jeszcze działa ? Wpiszcie sobie w przeglądarce motokobiety Stalowa,Wola Zbigniew Rogowski,ubliza,kobiecie,kierowcy

~Ultras

Stal ZKS południa panem jest teraz urawac punkty liderowi z Głogowa Małopolskiego

~Kibic

Brawo młodzi i brawa dla Sanu 2 ekipy że Stalowej w 4 lidze czemu nie ?